"Tomasz zakupił przez internet nowego iPhone’a X, ale ten nie przypadł mu do gustu – był nieporęczny oraz klient nie umiał znaleźć uzasadnienia dla tak dużej kwoty na telefon, który nie zrobił na nim przesadnego wrażenia. Telefon został zwrócony, ale sprzedawca mówi, że odda tylko 90 proc. pieniędzy. O co tu chodzi i co na to prawo?".
Z takim problemem portal Spider's Web zgłosił się do dr Iwony Więckiewicz-Szabłowskiej z Chudzik i Wspólnicy, która wskazała, że: "Konsument powinien obchodzić się z zakupionym na odległość towarem i sprawdzać go tylko w taki sam sposób, w jaki mógłby to zrobić w sklepie stacjonarnym. Granice sprawdzenia przez konsumenta w domu charakteru, cech i funkcjonowania zakupionego towaru wyznaczają zatem typowe możliwości zbadania towaru w sklepie stacjonarnym. W wydanych w czerwcu 2014 roku Wytycznych Komisji Europejskiej DG ds. sprawiedliwości dotyczących powołanej dyrektywy wskazane zostały przykłady zachowań sprawdzających, które nie wykraczają poza tak określone granice. Przed zakupem urządzeń audio-wideo i sprzętu nagrywającego konsument może sprawdzić jakość obrazu lub dźwięku, ale już przy zakupie urządzeń gospodarstwa domowego, z których korzystanie zawsze wiąże się z pozostawieniem śladów, standardowo nie jest możliwe sprawdzenie ich działania w sklepie stacjonarnym. Podobnie konsument typowo w sklepie nie jest w stanie dokonać konfiguracji oprogramowania na komputerze". Co więc z iPhonem Pana Tomasza? "Oceniając, jakie czynności sprawdzające w stosunku do zakupionego na odległość smartfona mogą być podjęte bez ryzyka ponoszenia odpowiedzialności za utratę wartości telefonu należy się zatem zastanowić, jakie możliwości w tym zakresie konsument miałby w sklepie stacjonarnym. Można zatem w ramach takich czynności wyjąć telefon z opakowania i uruchomić go celem sprawdzenia, jak się z niego korzysta (wyświetlacz, przeglądanie menu, pisanie wiadomości itp.), ponieważ takie możliwości zbadania daje klientom sklep stacjonarny. Jeśli do takiego zbadania telefonu niezbędna będzie jego wstępna konfiguracja, co ma miejsce przykładowo w przypadku iPhone’ów, także taka czynność będzie się mieściła w tych granicach. Z pewnością poza tak rozumiane czynności sprawdzające wykracza jednak instalowanie na telefonie dodatkowego oprogramowania" – podsumowała dr Iwona Więckiewicz-Szabłowska.